środa, 21 maja 2014

pora na "czarnego" ;-)

Szkoda tylko, ze na pobliskim polu, gospodarz wyciął bardzo dużo tego cudeńka, tyle ma hektarów...i musiał wyciąć mi spod nosa :-/ ale wystarczy przejść na krótki spacerek i krzewy się uginają od nadmiaru białych kwiatów :) teraz tylko zaopatrzyć się w cukier, cytryny...czas i do dzieła :) 


niebawem i przepis :)

poniedziałek, 19 maja 2014

podejdź no do płota :D

Pierwsze z łąki, moje ulubione :) i na wymarzonej ławeczce :) 

Jak widać na załaczonym obrazku, zostaliśmy szczęśliwymi posiadaczami bramy i furtki:) po.....4 latach..lepiej późno niż wcale a i gdyby nie Papa Kowal, do tej pory Sylwka trzebaby co drugi? dzień odbierać z Urbanowa ;-)
 twórczość w ramach relaksu :)

przyszła pora i na sadzenie, nareszcie :)

Pomagamy, pomagamy :)

Żeby nie było, Leon też zarobiony :)


 i bardzo mini kwietniczek, ale już Sawa swego tyłeczka na kwiatkach nie położy ;-)

sobota, 10 maja 2014

miodek miodkiem, a już niebawem.....

"zasadzimy, zasadzimy ziarno..." ;-) no może nie do końca ziarno i nie do końca to o czym w tekście piosnki ;-)  ale tak, zasadzimy pomidorki, już za chwilunię,  już za momencik :) o takie, ooo :)


a na polach rzepakowo :)) miło się jedzie do pracy, mieszkając na wsi ;-) pomijam brak korków :P a najbardziej lubię "pierdzipędkiem" przez las...ale chwilowo skuter jest niedysponowany :-/ mam nadzieję, ze chwilowo :-/
                                      



wtorek, 6 maja 2014

miodek z mniszka



Dzięki pomocy G & G & G w świąteczny czwartek uzbieralismy mlecz :)  na pyyyyyszny miodek..jednak z powodu zbyt krótkiego gotowania wyszedl sok :-/ ale jest ok :) jest jeszcze szansa, ze miod z tego bedzie....Gabrysia mi zdradzila sekret, ze jak u nich w domu postał w lodówce..jakoś konsystencje zmienil...wstawimy, zobaczymy :)



a to co zbiralismy w sobotę już z inną ekipą, zostanie niebawem oficjalnie zalane spirytem, zeby w zimowe wieczory raczyć się likierem; o ile wytrzyma ;-)


a niebawem nowe zdjecia....płota w calej okazałości :D brakowalo, Wam, co? ;-) baaa nie tylko płota, ale i bramy i furtki:)) Papa Kowal wykonał plan; no prawie... bo te zablokowane przejścia :-/  Pan mąż też prawie plan wykonal...już wszystko prawie pomalowane...zatem poczekajcie na końcowy efekt :)

wtorek, 22 kwietnia 2014

ogródek :)


  Pierwszy raz, tak dobrze przygotowany do siania; o tej porze :D pomidorki na parapecie dojrzewają, tylko czekać do 15.05 i można szaleć :)


nie ma to jak pomoc Pradziadka :)
                                     

sobota, 22 marca 2014

jak na razie dzień ostatni...

zanudze, zanudze...ale idzie panom znakomicie:) płot ma sie ku koncowi...prawie ;-) ale strona pólnocna, wschodnia i południowa...gotowa :) jeszcze tylko pomalować :)