poniedziałek, 31 stycznia 2011

różniaste

                        i żurawie mamy, nie takie żółte warszawskie:P


                i spanie na sianie, jednak w zime nie polecam, bo jak widać stodoła nieocieplona;-)
                         codziennie zachody słońca...ale nie codziennie takie;-)

      wszystko jeszcze takie zarośnięte..to jakoś na początku..później kosiarze byli i dużoo skosili:)

                          ćmy tutaj też jakieś takie inne:-/
                                         
                    jeziorko całkiem niedaleko, raptem 3 km:)

piątek, 28 stycznia 2011

słonecznie:)





co w Piotraszewie? słońce świeci, piękna zimowa pogoda, aż w domu siedzieć szkoda;-) Grzesia nam tylko brakuje, ale on w Warszawie z kolegami u Babci się wyleguje:)

środa, 26 stycznia 2011

udało się:)

rok ...tyle czasu mineło od pomyslu wyprowadzki; juz wtedy pomyślałam, że jak tylko się wprowadzimy to bloga założę, a co;-) mineło już pół roku odkąd mieszkamy na wsi...a ja dopiero teraz się zebralam, ale jak to mówią lepiej poźno niż..bla bla bla;
tak wiec jesteśmy:)
jak tylko jakoś to ogarnę to zapewne i zdjęcia powklejam i coś o przeszłości życia na wsi  napisze;-)
trzymajcie kciuki za jako taką aktywnośc moją;-)