Jeszcze gdzieniegdzie liście się trzymają...ale to już rzadki widok.. jesień...no zła w tym roku nie była; w sumie bardzo słoneczna; dla niektórych jednak za krótka i ta życiowa jesień też :( żyjemy dalej, co by się nie działo... nic pewne nie jest... no chyba, że w przyrodzie; tak, pewne jest to, że po jesieni przyjdzie zima, zima co zimno trzyma, co drogi zasypuje iiiii dużo by pisać; teraz przed nami piąta zima w tym miejscu i mam nadzieje, ze już nic nas nie zaskoczy; chyba już dużo wiemy co nas czekać może; oby tak było :-/ i też nie wiadomo co gorsze...czy to jak zasypani jesteśmy i odcięci od świata (dzieci bardzo lubią ;-) ), czy jak mega błoto i ledwo co dojechać do drogi można :-/ na pewno drewna starczy, ale zależy od zimy... zatem tak, wiemy tylko tyle, ze ona nadejdzie :P
środa, 12 listopada 2014
niedziela, 19 października 2014
Domek i inne kwiatki :)
Zaczęło się od niewinnej wizyty u znajomych, gdzie dzieci zobaczyły domek..taki domek tylko dla nich; no i zaczęło się również wiercenie dziury w brzuchu Dziadka ;-) a Dziadkowi nie pozostało nic innego jak ułożyć plan, plan budowy :))
Jest już nawet dachówka, ale zdjęcie zrobię jak cały dach będzie mienił się na czerwono :)
A w zeszła niedzielę, po spacerze, Gucio z Leonem dzielnie pomagali sadzić cebulki :) zimy jeszcze nie ma a tu już trzeba o wiośnie myśleć :)
wtorek, 16 września 2014
zmiany zmiany zmiany
Pisałam kiedyś, ze tu powstanie pokój..miała być nasz sypialnia..ale troszkę się pozmieniało; kolejny etap za nami; dzieciaki mają pokój :))
a tak było kiedyś.... uff jak dobrze, że to za nami...teraz pora na naszą sypialnie ;-)
a tak było kiedyś.... uff jak dobrze, że to za nami...teraz pora na naszą sypialnie ;-)
środa, 27 sierpnia 2014
Keczupu nie będzie :-/
No i stało się coś czego zupełnie się nie spodziewaliśmy...tzn było ryzyko, ze nie będzie tak dużo pomidorów ile kwiatków było na krzakach (kilkudziesięciu!)...ale to już nas przerosło :( tyle pracy włożonej...ech.. całe szczęście, że Pani eM zdyscyplinowała mnie i na zimę mamy chociaż zielone w słoikach...zatem lepszy rydz niż nic :-/
wtorek, 12 sierpnia 2014
smażone, zielone.....
Wcale nie smażone, za to na pewno zielone...pomidory, a konkretnie sałatka z pomidorów wg przepisu zaczerpniętego z netu :)
składniki:
- 2 kg pomidorów
- 1 kg cebuli
- sól
- pieprz
zalewa: 4 szklanki wody, 1 szklanka octu, 1 szklanka cukru; łyżka soli
- zbieramy pomidory, te które spadły i nie zdążyły dojrzeć..albo idziemy po nie do sklepu ;-)
- myjemy, kroimy na plasterki
- cebulę również kroimy
- do dużego garnka warstwowo układamy pomidory i cebulę, przesypując solą (najlepiej taką do przetworów) i świeżo mielonym pieprzem; przykrywamy; odstawiamy na kilka godzin, aby pomidory puściły sok;
- pora na zalewę : woda, cukier, sól, ocet (wszystko mieszamy lekko podgrzewając)
- z pomidorów wylewamy sok; wlewamy zalewę i gotujemy ok 10 minut
- do słoików wsypujemy po łyżeczce gorczycy, wkładamy przygotowane pomidory
- zakręcamy, stawiamy do góry dnem, czekamy do ostygnięcia i gotowe :)
Za znalezienie przepisu i wykonanie dziękujemy Pani Marchewce :)
sobota, 2 sierpnia 2014
a tymczasem w Piotraszewie
"Buduje" się domek :)
Żniwa pełną parą...co niestety, na naszym odludziu dostarcza za wiele hałasu ;-)
No i tęcza, poważnie, ale że zdjęcie robione telefonem ... to w ogóle tego nie widać :-/
Podlewa się trawka :)
Żniwa pełną parą...co niestety, na naszym odludziu dostarcza za wiele hałasu ;-)
No i tęcza, poważnie, ale że zdjęcie robione telefonem ... to w ogóle tego nie widać :-/
piątek, 25 lipca 2014
ogródkowe "wyroby" część druga :)
To są nasze początki z ogródkową przygodą; zdjęcie zzzzz.... 2012; do dzisiaj doczekaliśmy się płotka z pełnego zdarzenia, furtki i jak dotychczas największej powierzchni uprawnej :) bo ta tu, to tylko taka ściema..i tak potem słonecznikami teren zarósł; i np dzisiaj jest to teren dla Radzia i Ryśka;
a tu z tego roku
jeszcze pod koniec kwietnia, tak prezentował się ogródek ....
to jakoś koniec maja
i czerwca
a to zdjęcie z wczoraj :) wszystko prezentuje się smakowicie a i kret poszedł sobie gdzieś hen hen..jak przestałam z nim walczyć to sobie poszukał innego terytorium ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











.jpg)






