a dokładnie 25.02.2012 w Dobrym Mieście na dobry po latach początek, odbyła się uroczystość założenia "złotych" obrączek...
tak, tak, i to jak wiecie naszych :) dziękujemy że byliście i się świetnie bawiliście :) my również, mimo że ciut krócej ;-) dziękujemy naszym rodzicom za wsparcie i organizację a w szczególności za modyfikację listy gości;-) i przyznam się, że jak już wszyscy w poniedziałek pojechali, emocje opadły..to i łezka się w oku zakręciła a nawet potok łez...ech...co to był za ślub;-)
wtorek, 6 marca 2012
środa, 1 lutego 2012
wtorek, 31 stycznia 2012
połowa zimy za nami
Teoretycznie już chyba nawet ponad połowa, ale dopiero od paru dni mrozi...i to baardzo; a z racji nie do końca wykończonego domu..w domu też zima, tzn zimno ;-) najniższa temperatura w pokoju zaraz po przebudzeniu i w piecu rozpaleniu: 6 stopni słownie SZEŚĆ.. na szczęście na plusie :-/
i kilka zimowych fotek
i to też zima..ze dwa dni przed śniegu spadnięciem
środa, 30 listopada 2011
grudniowo
W zeszłym roku o tej porze śniegu było już zbyt wiele.. w tym na szczęście jeszcze go nie ma... oby spadł jak najpóźniej... na szczęscie autko w tym roku lepiej na zimę przygotowane, już nie trzeba będzie na pług czekać, żeby Grześ mógł dotrzeć do szkoły ;-)
Jakośc zdjęcia byle jaka...ale za to jaka jazda z takimi oponami.. no właśnie..jaka.. bezpieczna, bo za szybko nie da się pomykać;-)
Tak więc Vitara vel "Cham" (jak to pieszczotliwie Krzysiek mówi) na zimę gotowa..natomiast dom...hmm..... ciut mniej :-/
ale sufit już gotowy i podłoga prawie też
no i coraz to nowe otwory mamy.. jak nie okna to drzwi ;-)
Basia z Krzysiek dzielnie dają radę w jakby to nazwać kiepskich warunkach.. jakiś wywczas im się należy jak już damy radę wszystko skończyć..damy..raczej oni dadzą, ja tam tylko relację zdaje :-/ Grzelka też dzielny, po tatusiu ;-)
Jakośc zdjęcia byle jaka...ale za to jaka jazda z takimi oponami.. no właśnie..jaka.. bezpieczna, bo za szybko nie da się pomykać;-)
Tak więc Vitara vel "Cham" (jak to pieszczotliwie Krzysiek mówi) na zimę gotowa..natomiast dom...hmm..... ciut mniej :-/
ale sufit już gotowy i podłoga prawie też
no i coraz to nowe otwory mamy.. jak nie okna to drzwi ;-)
Basia z Krzysiek dzielnie dają radę w jakby to nazwać kiepskich warunkach.. jakiś wywczas im się należy jak już damy radę wszystko skończyć..damy..raczej oni dadzą, ja tam tylko relację zdaje :-/ Grzelka też dzielny, po tatusiu ;-)
poniedziałek, 24 października 2011
kilka nowych
nic nie piszę, bo nie wiem co..martwi mnie nadchodząca zima.... jak wrócę za kilka dni, to opiszę wrażenia z pola bitwy :-/
piątek, 30 września 2011
teraz tak
jak na razie jest tak..i to jest ta lepsza strona dachu..tzn jak na razie łądniejsza..tzn bardziej wykończona;
a to białe "małe" to tymczasowy dom..do pierwszych mrozów :-/ oby zima przyszła w tym roku...wcale:-/
a to białe "małe" to tymczasowy dom..do pierwszych mrozów :-/ oby zima przyszła w tym roku...wcale:-/
piątek, 26 sierpnia 2011
progres :)
jeszcze tylko wykonczyć w środku i można mieszkać... ale nie ma co narzekać, ważne, że już do środka deszcz nie pada;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















