środa, 4 marca 2015

wiosna? zima?

Jak to mądre przysłowie brzmi..."w marcu jak w garncu".. nic dodać nic ująć :-/  czyli jeszcze jest szansa, że nas zasypie :-/

to zdjęcie z dzisiejszego poranka..

a te z niedzieli...już tak się cieszyłam, że to już zaraz, za momencik, nie tylko poczujemy ale i zobaczymy wiosnę... no nic, trzeba poczekać :-/ wszak zima na kalendarzu to nie ma co narzekać...



Gucio chciał być mega odważny i zasiąść na samej górze... ale na tej wysokości stwierdził, ze ma halucynację, i że schodzi ;-)

wtorek, 10 lutego 2015

ani razu...

Ciągle w to nie możemy uwierzyć, ale w tym roku ani razu nas nie zasypało...nie tylko w tym, nawet pod koniec tamtego też nie; dziwne ;-)  ale zapewne zima nas jeszcze zaskoczy.... plusy są takie, że drewna jeszcze trochę mamy; jak dla mnie dużo, ale małżonek zawsze widzi "krew na ścianach" ;-)

Co do remontu to bez zmian...ciągle w trakcie; tym razem na świeczniku nasza sypialnia, czekam na ten pokój już długooo; ale myślę, że warto :)



remontowe puzzle 




ale żeby tylko nie remontować, w wolnych chwilach Pan Gospodarz wytwarza różności dla oka radości ;-)  do swych prac wykorzystuje stare pozostałości domu ..bardzo stare :)





a to już widok za oknem niespotykany; nadchodzi błoto... :-/




Ostatnio sobie rozmawialiśmy, jak trójka dorosłych już braci podzieli między siebie cały "dobytek"...wszak budynki są trzy, to chyba nie powinno być problemu ;-)
styczeń 2015


poniedziałek, 29 grudnia 2014

no i przyszła

Póki co jeszcze delikatna, lekko śniegiem przyprószyło; dzieciaki już szczęśliwe, i niech więcej nie pada ;-) 















 

tylko ten sad jakiś taki...smutny :-/ wolę w wersji wiosennej :)
                                       

niedziela, 14 grudnia 2014

do zimy daleko

W zeszłym roku o tej porze, byliśmy już po kilkudniowej izolacji od świata z racji zasypania; w tym roku...oby nie zapeszyć, śnieg widzieliśmy raptem parę godzin; nie to że mi brakuje...mi nie; dzieci jedynie oczekują i zasypania i śnieżnego nawalania...ale niech czekają, wszak ciągle mamy jesień ;-) a na zdjęciach to i na wczesną wiosnę wygląda; jedynie ciepłe kurtki zdradzają, że aż tak ciepło nie jest... jak na razie najmniej było..chyba -12; ale to przez chwilę ;-)











                                     


środa, 12 listopada 2014

jesień

Jeszcze gdzieniegdzie liście się trzymają...ale to już rzadki widok.. jesień...no zła w tym roku nie była; w sumie bardzo słoneczna; dla niektórych jednak za krótka i ta życiowa jesień też :(  żyjemy dalej, co by się nie działo... nic pewne nie jest... no chyba, że w przyrodzie; tak, pewne jest to, że po jesieni przyjdzie zima, zima co zimno trzyma, co drogi zasypuje iiiii dużo by pisać; teraz przed nami piąta zima w tym miejscu i mam nadzieje, ze już nic nas nie zaskoczy; chyba już dużo wiemy co nas czekać może; oby tak było :-/ i też nie wiadomo co gorsze...czy to jak zasypani jesteśmy i odcięci od świata (dzieci bardzo lubią ;-) ), czy jak mega błoto i ledwo co dojechać do drogi można :-/ na pewno drewna starczy, ale zależy od zimy... zatem  tak, wiemy tylko tyle, ze ona nadejdzie :P




niedziela, 19 października 2014

Domek i inne kwiatki :)

Zaczęło się od niewinnej wizyty u znajomych, gdzie dzieci zobaczyły domek..taki domek tylko dla nich; no i zaczęło się również wiercenie dziury w brzuchu Dziadka ;-)  a Dziadkowi nie pozostało nic innego jak ułożyć plan, plan budowy :))





Jest już nawet dachówka, ale zdjęcie zrobię  jak cały dach będzie mienił się na czerwono :)


A w zeszła niedzielę, po spacerze, Gucio z Leonem dzielnie pomagali sadzić cebulki :) zimy jeszcze nie ma a tu już trzeba o wiośnie myśleć :)





wtorek, 16 września 2014

zmiany zmiany zmiany

Pisałam kiedyś, ze tu powstanie pokój..miała być nasz sypialnia..ale troszkę się pozmieniało; kolejny etap za nami; dzieciaki mają pokój :))




a tak było kiedyś.... uff jak dobrze, że to za nami...teraz pora na naszą sypialnie ;-)