roztopy, roztopy i roztopy... błoto, breja, bagno.... a było juz tak ładnie :-/
piątek, 13 grudnia 2013
poniedziałek, 9 grudnia 2013
i jaki sens...
jest w odśnieżaniu, skoro zaraz potem śniegu znowu nawiewa...a nad ranem odwilż przychodzi...i z wyjazdu nic nie wychodzi :-/ zatem zasypani bez dostępu do cywilizacji ciąg dalszy...
Tyle dobrze, ze chociaż wczoraj Krzyśkowi udalo sie przebić zaraz po odśnieżeniu i dostarczył niezbędne części naszemu "prywatnemu" mechanikowi :) zatem jest nadzieja, że Vitara niebawem będzie na chodzie i już nie straszne będa nam te śniegi....
Jeszcze tylk nabyć nowe opony do Pontiaka i spędzimy Świeta w większym gronie :) ale zeby je nabyć..trzeba do miasta dojechać... ech...
niedziela, 8 grudnia 2013
uratowani??
Jeszcze wczoraj było tak.....
całkowicie odcięci, od świata, od prądu (ale w sumie tylko od piątku ;-) ) , nawet pomoc sąsiada na wiele się nie zdala, bo tylko tyle udało mu się zrobić...:-/ albo i aż tyle :)
dzisiaj ponowił swoje starania i oto...tam ta ra ram... mamy przejazd :D tzn Krzysiek własnie pojechał go przetestować...ale z letnimi oponami może być słabo :-/ a Vitara nadal bez sprzęgła...
a to dla porównania:
widok bez slońca.....
piątek, 6 grudnia 2013
pierwsze zasypanie....
mamy zaliczone; i to akurat w Mikolajki, kiedy Grzesiowi i Guciowi tak bardzo zależalo, żeby być w szkole ;-) ale z racjii mega wichury chyba nie doszliby do samochodu...a wracając ze szkoły nie mieliby jak przedrzeć sie przez śniegi :-/ zatem sezon pt: "przymusowe wolne ze względu na warunki atmosferyczne" ogłaszam za otwarty :P
no i jak na razie zdjęcia tylko przez onko robione....gdybym chciala je zrobić na zewnątrz, zapewne bym zostala delikanie przeniesiona przez "Ksawerego" na inne pole...
dobrze, że cuś mnie tknęlo i pojechałam ot tak na zakupy w czwartek, tak na wszelki wypadek zrobię je dziś, bo nie wiem co będzie jutro...zatem do odśnieżenia chyba z glodu nie padniemy ;-) gorzej z pragnieniem :P
a i konie nieżle sobie radzą z "wiaterkiem"...żeby im siana nie zwiało, to najzwyczajniej w świecie stają na nie...jeden z jednej, drugi z drugiej strony i mimo pewnych trudności, zankomicie dają sobie radę ;-)
ale zdjęcia Ryśka i Radzia jutro...jak troszkę "upał zelży" :-/
poniedziałek, 2 grudnia 2013
środa, 27 listopada 2013
jak co roku....
tak było jeszcze niecały miesiąc temu....
a teraz wielkimi krokami nadchodzi zło, które nas zasypie, pozbawi dojazdu i dobrych humorów...dobrze, ze dzieci chociaż się cieszą... bo jak zasypie to i od szkoły wolne będą mieli ;-)
poniedziałek, 2 września 2013
hmmm
Taka kolej rzeczy i nikt nie poradzi, że po lecie idzie jesień...zimno do dom wsadzi :-/
Gdy w kominku rozpalimy, zimno oswoimy...
Oby tylko drewna nam starczyło do cholernej zimy :-/
Niech i ona lekka będzie o to się modlimy...
Chociaż w sumie tak do końca w cuda...
Nie wierzymy :(
Gdy w kominku rozpalimy, zimno oswoimy...
Oby tylko drewna nam starczyło do cholernej zimy :-/
Niech i ona lekka będzie o to się modlimy...
Chociaż w sumie tak do końca w cuda...
Nie wierzymy :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















