piątek, 19 sierpnia 2011

teraz dzieciowo

remon ciągle trwa..i końca nie widać.. zdjęć nowych nie mam..z tego co mówi mi Krzysiek dach prawie gotowy; prawie...
remont remontem  a w tak zwanym międzyczasie urodziło się nam trzecie dziecko:) szkoda tylko, że z racji wyżej wymienionego remontu nie możemy jeszcze wrócić do domu...ale mam nadzieję, że to niebawem się zmieni:-/

a oto on,  nowy dzieć Leon ur 11.08.11 o godz 13.20; waga wyjściowa 3780; długość 55 cm;

poniedziałek, 18 lipca 2011

jeszcze będzie przepięknie...

ale na razie jest tak:-/




podobno teraz jest lepiej:-/ ja tam nie wiem, mnie tam nie ma... wspólczuje tylko Krzyśkowi, że mu tam ciągle pada...  i wcale mu się nie dziwie, że ma dość...

no i dzięuje Jackowi za fotek dostarczenie...chociaż czy ja wiem...może lepiej było tego nie oglądać:-/ za tydzień jade tam sama na rekonesans... mam nadzieję na lepsze widoki;

niedziela, 26 czerwca 2011

nowe lokum

nowe lokum i jego mieszkaniec:)


                                              

Na czas totalnej demolki, która rozpoczyna się jutro (jak na razie mielismy przerwę) Pan Gospodarz został zmuszony do wyprowadzki...na szczęście niedaleko..możecie teraz do niego mówić "śpiący z koniami";-) ;
a ja z dziećmi "wracam" do miasta... i niby fajnie..ale z drugiej strony...:-/

niedziela, 12 czerwca 2011

kominek i nie tylko

 może by tak przy kominku...a może w kominku?;-)

 i z czego  pan gospodarz się cieszy??;-)


a Gutek ma wszystko gdzieś i robi swoją prywatną demolkę:)

czwartek, 2 czerwca 2011

tutaj kiedyś....

 będzie dach....



                                          sypialnia z sufitem


                                          pokoje dla gości  ....

zakład?;-)

remont part 1

Jak pisałam wcześniej, remont się zbliża... i nie tylko się, ale i ludzi;-) za pomoc wielce dziękujemy ii jakby co to pamiętacie gdzie mieszkamy? prawda?;-)
Jak na razie dachówki zdjęte,  pan kierwonik szykuje resztę na przyjazd ekipy, która to od poniedziałku zaczyna wielkie łubudu:-/ pisałam też, że starach się bać, prawda?:-/

 ale dosyć pisania, sami zobaczcie:)




nawet dzieciaki zaangażowały się w pomoc:)  tylko nie rozumiem, czemu na dzieci mówi się "tania" siła robocza;-)