było błoto....
nie ma blota :)
widok jak zawsze pikny na pranie ;-)
a z okna takowy
a to bardzo stare dzieje, i jak pisałam na fb, dobrze, że czas mija i nastają zmiany :)
a to...chyba juz bylo... niebawem obecną wersję kuchni przedstawię, troszke sie zmieniła ;-)
wtorek, 21 maja 2013
czwartek, 4 kwietnia 2013
zima, zima.... zima ach to ty......
zdjęcia zrobione 1 kwietnia... ale to niestety nie żart; w sumie w całej Polsce pada to czemu u nas miałoby być inaczej ? :-/ znowu zasypani, znowu na pług trzeba czekać...a najgorsze jest to, ze ciągle sypie... a że jest na plusie to robi się niezła breja :-/
gdyby chociaż Vitara działała..życie byłoby prostsze :-/
ale nic...czekamy na wiosne :-/
Szkoda tylko że Dziadek się już nie doczeka.....
gdyby chociaż Vitara działała..życie byłoby prostsze :-/
ale nic...czekamy na wiosne :-/
Szkoda tylko że Dziadek się już nie doczeka.....
wtorek, 19 marca 2013
przedwiośnie...
W zeszłym roku nawrót zimy tez był malym zaskoczeniem, można powiedzieć..spadł mały snieżek i tyle..ale to co sie teraz dzieje to totalne zaskoczenie... przez calą zimę bylo jako tako..ani razu nas nie zasypalo tak żebysmy od świata byli odcięci...aż do teraz..tzn w niedzielę (chyba z okazji ur.Gabi ;-) ) jak spadł snieg i zawiało...to 3 dni bez mozliwości wyjazdu :-/ słabe to, jak sobie się uświadomi, że pomoc żadna nie dojedzie.. no chyba że helikopterem;-)
i jak na razie nic się nie zmienia... za dwa dni wiosna...taaa.. chyba tylko w kalendarzu:-/ i jak zawsze pogodzona z porami roku byłam, że jak zima to zimno itp... tak teraz mam totalnie dość :-/
Za to w domu duże zmiany; kuchnia cała wytynkowana i to GLINĄ :) po cięzkich próbach dzięki Uli R. Krzysiek poznał recepturę, która od scian nie odpada.. no i trzyma się mocno :) teraz etap kladzenia podlogi..jak na razie w kuchni czyli najtrudniejszym pomieszczeniu z racji wyspy, tysiąca rur poukladanych na podlodze no i wejścia do piwnicy... ale Krzysiek jest dzileny..tylko coraz bardziej siwy :-/
a zdjęć z podworka nie wyśle, bo zapewne jest tak samo jak w całym kraju czyli biało :P
i jak na razie nic się nie zmienia... za dwa dni wiosna...taaa.. chyba tylko w kalendarzu:-/ i jak zawsze pogodzona z porami roku byłam, że jak zima to zimno itp... tak teraz mam totalnie dość :-/
Za to w domu duże zmiany; kuchnia cała wytynkowana i to GLINĄ :) po cięzkich próbach dzięki Uli R. Krzysiek poznał recepturę, która od scian nie odpada.. no i trzyma się mocno :) teraz etap kladzenia podlogi..jak na razie w kuchni czyli najtrudniejszym pomieszczeniu z racji wyspy, tysiąca rur poukladanych na podlodze no i wejścia do piwnicy... ale Krzysiek jest dzileny..tylko coraz bardziej siwy :-/
a zdjęć z podworka nie wyśle, bo zapewne jest tak samo jak w całym kraju czyli biało :P
no może tylko jedną fotkę wkleję przedstawiającą całokształt :)
piątek, 15 lutego 2013
oj długoooo

i aktualne zdjęcia wkleję jak wszystko uporządkuje :
aaa i pozwolę sobie linka podać do najbardziej aktualnych fotek zrobionych przez Zuzię Z. doslownie parę dni temu :)
https://plus.google.com/photos/102827490577533168846/albums/5843133982330030977
działa?
nie tak jak bym chciała...ale wystarczy skopiować i otworzyć jakoś w necie ;-)
piątek, 30 listopada 2012
bez zdjęc, i tylko tyle co w tytule się zmieści...przeglądarka odmawia posłuszeństwa, zdjec nie wkleja i pola tekstowego nie wyświetla:-/ zatem napisze tylko tyle, ze ciągle do przodu (jak zawsze), jednak "morele" opadły; ale jak zawsze jest wyjście z każdej sytułacji:) jutro już grudzień, śniegu o dziwo jeszcze nie ma i oby jak najdłużej;-) chociaż wtedy jakoś tak ładniej by było? postaram się coś zaradzić na problemy z kompem, i parę nowych fotek wkleje;
poniedziałek, 22 października 2012
jesiennie
Tak długo nie pisałam... nie mam pojęcia co sie dzieje z czasem :-/ tak czy siak nie da się ukryć, że jesień przyszła..no i nie da się ukryć, że troszkę prac nam jeszcze zostało..pocieszające jest to, że z każdym dniem jest bliżej końca :) tylko ciągle nie wiem czyjego :-/ czy naszego czy remontu ;-) Ciągle pod górkę, ciągle coś nie tak...a to desek z tartaku na czas nie robią, a to pan leśniczy asygnaty na drewno nie chce na czas wypisać... ale nic...mnie damy się...dokończymy :P jeszcze tylko...podłogi, tynki, sufity...nie wiem czy w tej kolejności..ale jakoś tak; najważniejsze że centralne odpalone :D "Henryk" nasz nowy przyjaciel domu, ogrzewa nam pomieszczenia utrzymując stałą temperaturę :) już nie ma tak, że idąc spać mamy 30 stopni a rano 18:-/ teraz różnica to jedynie ze dwa stopnie między wieczorem a porankeim; no i dach już w całości papą pokryty..a to oznacza, że na głowę nie kapie :) i konie mamy ujeżdzone..tzn pod siodło już są gotowe :) tylko czasu nie ma zeby jeździć...zatem kto ma doświadczenie i chęci..zapraszamy: na jazdę) jest światełko w tunelu..prawda?;-)
i byłabym zapomniała... oto on.. Henryk :)
niedziela, 19 sierpnia 2012
dzieje się, dzieje
U nas jak zawsze to samo... remont :-/ to chyba dlatego tak mało się udzielam, bo i co pisać.... nie wiem czy kiedykolwiek zakończymy..zapewne się wykończymy, a najbardziej Pan Gospodarz :-/ chyba jakiś wyjazd mu się należy... normalny człowiek już dawno by zwariował :-/ Zdjęć nowych za dużo nie mam, gdyż obecnie poza domem się znajduję.. znowu eksmisja z powodu tzw demolki.. Ale jakby nie było już chyba bliżej końca... rok temu było o wiele gorzej :-/
Na zdjęciu jeszcze niebieska folia na dachu, która na szczęście już została usunięta :) cały dach tzn połowa, pokryty został papą.. zaraz po tym "lekka" nawałnica zerwała dość ważny kawałek, zalewając przy tym całą kuchnię :-/ całe szczęście, że dzień wcześniej wyjechałam z dziećmi na działkę :-/ zatem dzieję się dużo... aaa i mamy taras, oblicze domu zupełnie zmienione, ale to jak już wrócę na włości zdjęcie wkleję :)
Na zdjęciu jeszcze niebieska folia na dachu, która na szczęście już została usunięta :) cały dach tzn połowa, pokryty został papą.. zaraz po tym "lekka" nawałnica zerwała dość ważny kawałek, zalewając przy tym całą kuchnię :-/ całe szczęście, że dzień wcześniej wyjechałam z dziećmi na działkę :-/ zatem dzieję się dużo... aaa i mamy taras, oblicze domu zupełnie zmienione, ale to jak już wrócę na włości zdjęcie wkleję :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


