poniedziałek, 2 grudnia 2013
środa, 27 listopada 2013
jak co roku....
tak było jeszcze niecały miesiąc temu....
a teraz wielkimi krokami nadchodzi zło, które nas zasypie, pozbawi dojazdu i dobrych humorów...dobrze, ze dzieci chociaż się cieszą... bo jak zasypie to i od szkoły wolne będą mieli ;-)
poniedziałek, 2 września 2013
hmmm
Taka kolej rzeczy i nikt nie poradzi, że po lecie idzie jesień...zimno do dom wsadzi :-/
Gdy w kominku rozpalimy, zimno oswoimy...
Oby tylko drewna nam starczyło do cholernej zimy :-/
Niech i ona lekka będzie o to się modlimy...
Chociaż w sumie tak do końca w cuda...
Nie wierzymy :(
Gdy w kominku rozpalimy, zimno oswoimy...
Oby tylko drewna nam starczyło do cholernej zimy :-/
Niech i ona lekka będzie o to się modlimy...
Chociaż w sumie tak do końca w cuda...
Nie wierzymy :(
wtorek, 2 lipca 2013
nowe i stare
parę fotek nowych i starych
te z wczoraj; Grzes jak dorwał się za kosiarkę..to skończył chyba ok 22 :) a efekt jaki?? lotniskowy ;-)
a te z zeszłego roku... "błotnisko"...
a takie rzodkiewy wyrosły nam w ogródku :)
a takie kurki na śniadanko w lesie można znaleźć;
a te zdjęcia na pewno już były...ale tak dla porównania obok siebie wstawiłam :)
te z wczoraj; Grzes jak dorwał się za kosiarkę..to skończył chyba ok 22 :) a efekt jaki?? lotniskowy ;-)
a te z zeszłego roku... "błotnisko"...
a takie rzodkiewy wyrosły nam w ogródku :)
a takie kurki na śniadanko w lesie można znaleźć;
a te zdjęcia na pewno już były...ale tak dla porównania obok siebie wstawiłam :)
wtorek, 21 maja 2013
to co jest..i było
było błoto....
nie ma blota :)
widok jak zawsze pikny na pranie ;-)
a z okna takowy
a to bardzo stare dzieje, i jak pisałam na fb, dobrze, że czas mija i nastają zmiany :)
a to...chyba juz bylo... niebawem obecną wersję kuchni przedstawię, troszke sie zmieniła ;-)
nie ma blota :)
widok jak zawsze pikny na pranie ;-)
a z okna takowy
a to bardzo stare dzieje, i jak pisałam na fb, dobrze, że czas mija i nastają zmiany :)
a to...chyba juz bylo... niebawem obecną wersję kuchni przedstawię, troszke sie zmieniła ;-)
czwartek, 4 kwietnia 2013
zima, zima.... zima ach to ty......
zdjęcia zrobione 1 kwietnia... ale to niestety nie żart; w sumie w całej Polsce pada to czemu u nas miałoby być inaczej ? :-/ znowu zasypani, znowu na pług trzeba czekać...a najgorsze jest to, ze ciągle sypie... a że jest na plusie to robi się niezła breja :-/
gdyby chociaż Vitara działała..życie byłoby prostsze :-/
ale nic...czekamy na wiosne :-/
Szkoda tylko że Dziadek się już nie doczeka.....
gdyby chociaż Vitara działała..życie byłoby prostsze :-/
ale nic...czekamy na wiosne :-/
Szkoda tylko że Dziadek się już nie doczeka.....
wtorek, 19 marca 2013
przedwiośnie...
W zeszłym roku nawrót zimy tez był malym zaskoczeniem, można powiedzieć..spadł mały snieżek i tyle..ale to co sie teraz dzieje to totalne zaskoczenie... przez calą zimę bylo jako tako..ani razu nas nie zasypalo tak żebysmy od świata byli odcięci...aż do teraz..tzn w niedzielę (chyba z okazji ur.Gabi ;-) ) jak spadł snieg i zawiało...to 3 dni bez mozliwości wyjazdu :-/ słabe to, jak sobie się uświadomi, że pomoc żadna nie dojedzie.. no chyba że helikopterem;-)
i jak na razie nic się nie zmienia... za dwa dni wiosna...taaa.. chyba tylko w kalendarzu:-/ i jak zawsze pogodzona z porami roku byłam, że jak zima to zimno itp... tak teraz mam totalnie dość :-/
Za to w domu duże zmiany; kuchnia cała wytynkowana i to GLINĄ :) po cięzkich próbach dzięki Uli R. Krzysiek poznał recepturę, która od scian nie odpada.. no i trzyma się mocno :) teraz etap kladzenia podlogi..jak na razie w kuchni czyli najtrudniejszym pomieszczeniu z racji wyspy, tysiąca rur poukladanych na podlodze no i wejścia do piwnicy... ale Krzysiek jest dzileny..tylko coraz bardziej siwy :-/
a zdjęć z podworka nie wyśle, bo zapewne jest tak samo jak w całym kraju czyli biało :P
i jak na razie nic się nie zmienia... za dwa dni wiosna...taaa.. chyba tylko w kalendarzu:-/ i jak zawsze pogodzona z porami roku byłam, że jak zima to zimno itp... tak teraz mam totalnie dość :-/
Za to w domu duże zmiany; kuchnia cała wytynkowana i to GLINĄ :) po cięzkich próbach dzięki Uli R. Krzysiek poznał recepturę, która od scian nie odpada.. no i trzyma się mocno :) teraz etap kladzenia podlogi..jak na razie w kuchni czyli najtrudniejszym pomieszczeniu z racji wyspy, tysiąca rur poukladanych na podlodze no i wejścia do piwnicy... ale Krzysiek jest dzileny..tylko coraz bardziej siwy :-/
a zdjęć z podworka nie wyśle, bo zapewne jest tak samo jak w całym kraju czyli biało :P
no może tylko jedną fotkę wkleję przedstawiającą całokształt :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)














